Wiadomość „Fabryka Smaku” - z czym to się je ?
(Kategoria: Wywiady)
Dodane przez admin
środa 28 listopada 2018 - 21:32:45


fabrykasmaku0.jpgPani Kasiu proszę powiedzieć kilka słów o sobie:

  - Od czego tu zacząć - to długa historia ( śmiech* ). W gastronomii pracuje od 1994 roku. W sumie to pracowałam całe życie w jednej restauracji z małą przerwą.
Przeszłam różne szczeble kariery w tym zawodzie, dlatego prowadzenie restauracji nie jest dla mnie niczym obcym. Jest to moja pasja i sposób na życie. Kocham to co robię i ciągle staram się rozwijać w tym zakresie. Lubię się spełniać, podejmować nowe wyzwania i tworzyć. Wszystko co robię w tym zakresie płynie tak naprawdę z mojego serca.
Bardzo się cieszę, że trafiłam do Goleniowa , bo tutaj czuję spokój i dobrą energię, do tego ludzie są przyjaźni i pomocni , a to daje radość i siłę do działania ….

  Gastronomia to styl życia . Jeśli ktoś chce otworzyć restaurację tylko dla zysku nie czując tego zawodu, to rzadko się to udaje inwestorowi . Gastronomię trzeba lubić i poświęcić całą swoją energię i czas, a ja to uwielbiam. Razem z moim wspaniałym teamem ciężko pracujemy , ciągle coś zmieniamy , rozwijamy się , dlatego wiem ,że uda się nam sprostać wymogom klienta. Najlepszą zapłatą są miłe słowa jakie płyną z ust zadowolonych gości i to jest balsam dla naszej duszy , bo wtedy wiemy ,że to co robimy ma sens.
Wracając do pytania(śmiech*)…
Prowadząc restaurację w Szczecinie, przez wiele długich lat, kładłam nacisk na mój rozwój osobisty aby posiadać kompleksowe wykształcenie w tym zakresie.
Najpierw skończyłam pedagogikę i jestem instruktorem praktyk zawodowych, dlatego zapraszam uczniów szkoły zawodowej czy technikum na praktyki zawodowe do mnie, skończyłam też Zarządzanie Biznesem, Księgowość, co dało mi pojęcie o marketingu, finansach i prowadzeniu restauracji od strony zarządzania , ukończenie studiów BHP i Technologii żywności dało mi dużą wiedzę i niezależność .
Wykształcenie daje mi kompleksową wiedzę ale również otwiera mi różne „furki” w życiu.

Co było najtrudniejsze w rozpoczęciu , otwarciu restauracji?

  - Nie wiem czy mogę to powiedzieć ( śmiech*) ale prąd . Było to najbardziej stresujące. Czy mi wystarczy na tyle energii żeby podłączyć wszystkie urządzenia, mówimy o elektrycznej , bo mojej wewnętrznej, to ja wiedziałam, że mi wystarczy(śmiech*). Wybierając urządzenia musiałam wszystko sobie przeliczać z V na A i odwrotnie (śmiech*). W zasadzie to było najbardziej stresujące.
 
fabrykasmaku1.jpg
 
Co było najprzyjemniejsze ?

- Po przejęciu lokalu Manufactura Cafe zamknęliśmy go na tydzień . Najpierw była położona instalacja elektryczna, później zostały przygotowane rury do wyciągu. Dzień po dniu coś się zmieniało . Jak roboty brudne zostały zakończone to zaczęliśmy zmieniać wnętrze – tapeta , obrazy, zasłony…. restauracja nabierała ciepła. Tak , to mi się najbardziej podobało , bo ja lubię przytulne wnętrza. Może nie jest jeszcze do końca tak jakbym chciała ale codziennie coś dokładam , coś kupuję nowego do lokalu aby ocieplać wizerunek. Zostało jeszcze wiele rzeczy do zrobienia ale w niedługim czasie wszystko zrealizujemy. Teraz skupiamy się na poznawaniu naszych gości, to jest najważniejsze , pytamy czy smakuje im jedzenie, czy są zadowoleni z tego miejsca . Najważniejszym i najprzyjemniejszym dla nas jest uśmiech zadowolonego klienta , ponieważ to dla nich to tworzymy.



Skąd bierzesz inspiracje do nowych potraw?

- Doświadczenie zawodowe to jako pierwsze , następnie podróże ,z których przywożę nowe inspiracje , programy kulinarne , szkolenia kulinarne i literatura . Jednak nie zdarzyło mi się jeszcze żebym nie modyfikowała przepisów „podanych na tacy”(śmiech*).
Ja z moją koleżanką , mamy wiele pomysłów.
W czasach , kiedy robiłam cateringi dla firm , szpitali, klientów indywidualnych
( mowa o restauracji, w której Pani Kasia wcześniej pracowała w Szczecinie *) zadawałam klientom tylko kilka krótkich pytań : na ile osób, jaka kwota pieniędzy przeznaczona jest z ich budżetu na osobę i jakie mają preferencje smakowe.
To mi wystarczyło. Sama układałam menu .
Kiedy w trakcie przygotowania zostały mi jakieś składniki to z kilku produktów powstawało nowe danie.

Ja z koleżanką po prostu tak mam, patrząc na kilka rzeczy tworzymy następną(śmiech*).
 
fabrykasmaku2.jpg
 
To jak często będą się pojawiać nowe potrawy?

- Cały czas dopracowujemy menu.
Menu będzie ewaluowało ale oczywiście będą stałe pozycje w karcie.
Listopad jest badaniem rynku. Chcemy poznać potrzeby klientów , co lubią bardziej, a co mniej. Wprowadziłam kalendarz promocji na każdy dzień z rabatem 15% od ceny regularnej i myślę, że to zachęci również klientów do skorzystania z naszej oferty.
Mamy potrawy tj. : zupy, makarony, sałatki, dania mięsne, ciasta, desery.
Z naszej oferty mogą korzystać dzieci, dorośli mięsożercy jak ja (śmiech*) i vegetarianie.
Mam wiele pomysłów i będę je wprowadzała miesiąc po miesiącu.
 
fabrykasmaku3.jpg
 
A jakie jest z obecnej karty twoje ulubione danie?

- Ojej, wszystkie , bo ja nie gotuję tego czego nie lubię. W potrawy „wkładamy” swoje serce, a ciężko jest je „włożyć” jak się czegoś nie lubi(śmiech*) .
 
fabrykasmaku4.jpg
 
Czym Twoja kuchnia wyróżnia się w szczególności?

- Powiem tak, chyba „włożonym ”w to sercem, pasją do tworzenia nowych smaków. Stąd też nazwa mojego lokalu FABRYKA SMAKU.
Wyróżnia nas również otwarta kuchnia. To jest atut , ponieważ klienci na własne oczy widzą w jaki sposób są przygotowywane potrawy, które zamówili.
Nie mogę mówić o restauracjach ta jest lepsza , a ta gorsza, ponieważ to klienci oceniają miejsca. Tylu ilu ludzi jest na świecie, tylu jest smakoszy danej kuchni . Każdy wybiera się tam gdzie lubi określony rodzaj potrawy. Każdy ma inny gust i potrzeby danego dnia.
Mam nadzieję , że będziemy mieli fanów naszej kuchni zwarzywszy na to ,że mamy potrawy gotowane codziennie z wyselekcjonowanych składników od dostawców, z którymi współpracowałam ponad 20 lat.
Jestem technologiem żywności i żywienia człowieka ,zajmuję się również tworzeniem projektów jakościowych dla restauracji i zakładów produkcyjnych więc jakość produktów w mojej restauracji jest dla mnie najważniejsza , ponieważ klientowi , należy się szacunek serwowaniem potraw wysokiej jakości .
Uważam również ,że restaurację tworzą ludzie, którzy w niej pracują , nie tylko inwestor.
Zgrany , zadowolony team, który uzupełnia się wzajemnie, wita uśmiechem swoich klientów, sprawia, że klient czuje się jak w domu i przywiązuje do osób , do miejsca, do smaku….Taka jest właśnie moja restauracja.

Czy przewidujesz możliwość organizowania imprez okolicznościowych?

- Tak, kameralne przyjęcia okolicznościowe oraz spotkania biznesowe.
 
fabrykasmaku5.jpg
 
Przewidujesz catering?

- Catering i dostawy do klienta mamy w planach oczywiście. Najpierw chciałabym aby klienci nas poznali w lokalu, chcę żeby poznali naszą kuchnię , bo ciężko jest wystartować z dowozami czy cateringami jeśli zna nas mało odbiorców.
Teraz w listopadzie poznajemy rynek ,klienci poznają nasze smaki , na grudzień mamy również przygotowaną ofertę wigilijną dla zainteresowanych firm .
Na razie konsumpcja jest możliwa na miejscu i na wynos.
Musimy jeszcze powiększyć powierzchnię kuchni aby wyznaczyć dodatkowe strefy produkcyjne, wyznaczyć strefy pakowania aby zachować prawidłową ergonomię pracy oraz higienę produkcji.
Ja lubię mieć wszystko poukładane jak w pudełeczku (śmiech*) . Powiększenie kuchni i dostawienie kolejnych urządzeń sprawi ,że będziemy mogli ruszyć z obsługą większej ilości odbiorców zewnętrznych.
W styczniu planujemy dostawy do klientów Goleniowa i pobliskich okolic.
 
Czy szykujecie jakąś specjalną ofertę na święta?

- Tak jak już wspomniałam wcześniej , tak, mam opracowane menu wigilijne i można się zwrócić do nas z zapytaniem o przygotowanie imprezy wigilijnej w lokalu, jak i na wynos , czy do domu.
 
fabrykasmaku7.jpg
 
Powiedz proszę jesteś ze Szczecina , więc czemu Goleniów?

Myślałam już od dawna o stworzeniu swojego miejsca na ziemi aby prowadzić restaurację….
Przypadkowo jednak dowiedziałam się ,że kawiarnia Manufactura Cafe jest do przejęcia. Zadzwoniłam i umówiłam się z ówczesną właścicielką kawiarenki po czym przyjechałam obejrzeć, ten lokal żeby zobaczyć czy czuję tutaj dobrą energię (śmiech*).
Kiedy przyjechałam było słonecznie, usiadłam sobie na tarasie, popatrzyłam na park, spojrzałam na lokal wewnątrz i już zaczęłam planować co gdzie poprzestawiam i co zmienię w najbliższych kilku miesiącach czy latach . Wszystko co teraz Państwo tutaj otacza będzie ewaluowało, potrzebujemy tylko czasu … dlatego Goleniów(śmiech*) .
Wierzę w przeznaczenie i z całą pewnością mogę powiedzieć , że poznajemy pewnych ludzi nie przypadkowo , sytuacje, których doświadczamy w życiu nie zdarzają się również bez przyczyny, wyznaczają one kierunek działania w życiu ,dlatego Goleniów stał się moim miejscem….
 
rozmawiał Mariusz Kowalczyk

PS Zdjęcia robione na przełomie kilku wizyt w których miałem okazje osobiście popróbować różnych sfotografowanych powyżej dań, oraz wielu innych których z braku miejsca już nie zamieszę Wszystko było wyjątkowo smaczne. Zapraszam do odwiedzenia strony lokalu : -LINK- oraz samego lokalu mieszczącego się przy ul Konstytucji , obok Kebaba-Pizzerni „U Murata”

* przypis red.
 
 fabrykasmaku.jpg
 
 



Źródło: Goleniów net - Portal Powiatu Goleniów
( http://goleniow.net.pl/news.php?extend.7829 )


Czas generowania: 0.0343 sek., 0.0012 z tego dla zapytań.